Czterdzieści tygodni razem

Przedwczoraj stuknęła nam czterdziestka! :)
Im bliżej porodu, tym większy stres. Coraz częściej doszukuję się objawów, które raczej nie występują. Wszelkie ciążowe „dolegliwości” są raczej normą w ostatnich tygodniach.
No Maleńki, masz jeszcze 5 dni do terminu! Kilka tygodni temu czułam, że urodzę wcześniej, dziś czuję że przenoszę. Byle nie wywoływać! Bardzo się tego boję…. Niemniej CZEKAMY.

Rodzina też czeka… telefony z cyklu „urodziłaś już?” są naprawdę męczące. Nawet, gdy dzwonię do męża i słyszę „rodzisz?” mam ochotę na niego pokrzyczeć. Tym sposobem raz zrobiłam sobie żarcik i powiedziałam „tak, właśnie odchodzą mi wody” – uwierzył! :P
Nie jest źle, ale jak już będziemy z Malutkim we troję witać każdy nowy dzień będzie jeszcze lepiej! :)
Mimo nieprzespanych nocy, bo ileż można spać?!

Wytrwałości Matko Polko! :)

Jeden komentarz do “Czterdzieści tygodni razem

  1. Ja myślałam, że moja córcia szybciej wyjdzie, bo gdy chodziłam na spacery to parła w dół, a pod koniec to odpuściła i ją przenosiłam prawie o dwa tygodnie. I to też musieli ją wyciągnąć ze mnie bo nie chciała wyjść ;-)
    Powodzienia życzę i żeby Mały się nie spóźnił :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>