Czterdzieści tygodni razem

Przedwczoraj stuknęła nam czterdziestka! Im bliżej porodu, tym większy stres. Coraz częściej doszukuję się objawów, które raczej nie występują. Wszelkie ciążowe „dolegliwości” są raczej normą w ostatnich tygodniach. No Maleńki, masz jeszcze 5 dni do terminu! Kilka tygodni temu czułam, że urodzę wcześniej, dziś czuję że przenoszę. Byle nie wywoływać! Bardzo się tego boję…. Niemniej…
Czytaj dalej

Trzydzieści siedem i sześć dni

Skończyliśmy najniebezpieczniejszy okres. Gdyby Maleństwo dzis chciało zobaczyć sie z mama to sie nie pogniewam. Jeśli za tydzień to jeszcze lepiej! Chyba nie wytrzymam do 30 sierpnia!!! Co u nas? Wciąż siebie odkrywamy. Malutki moje hormony, ja jego aktywność Skurczyki juz sa, ale malutkie. Dojrzałość do macierzyństwa wyrobiona w stopniu zadowalającym. Biorąc pod uwagę ze…
Czytaj dalej

Hello twenty five weeks!

Wczorajsza wizyta u lekarza była wyjątkowo optymistyczna! Pani doktor miała dobry humor, ja miałam dobry humor, syn mia dobry humor. Ruchliwy jak zwykle i znów buźki nie pokazał Za to wielką stopę owszem! Daje się już we znaki. Kopie, czka, piruetuje 660 gram Szczęścia! Wraz z zaawansowaniem ciąży nieobce mi są chandra i zły nastrój….
Czytaj dalej

Półmetek za nami! :)

Czas leci bardzo szybko. Nie sądziłam, że będąc na zwolnieniu, mając tak „dużo” czasu zabraknie mi go… Mam nadzieję, że zdążę napisać pracę magisterską przed porodem i będę mogła cieszyć się wolnym stanem umysłu chociaż przez miesiąc Skończyliśmy już 22 tydzień ciąży. Magiczne 23 daje nam już wyczuwalne kopniaki i uczucie, nad którym rozczulam się…
Czytaj dalej

17 weeks pregnant!!!

Czas… dłuży się jak oszalały, a z drugiej strony ciągnie i ciągnie, i ciągnie…. ile jeszcze do kolejnej wizyty? O! Matko! całe 15 dni?! Staram się być silna, staram się być optymistką, ale tu zaboli, tam zaciągnie i bach! Znów stres. Objawy chyba minęły. Wciąż odrzuca mnie od drobiu, jednak ze względu na stale rosnącą…
Czytaj dalej

It’s a BOY!!!

Czas leci jak szalony. Nigdy nie spodziewałam się, że siedząc w domu, można tak szybko tracić dni. Rozpoczęłam 16 tydzień. Mamy CHŁOPCA! Wciąż jestem spanikowana. Trzęsę się przed każdym skurczem i kłuciem, ale nosek jest 5 paluszków w dwóch nóżkach i rączka. Brzuszek po tatusiu – „piwny”. Jestem tak niewyobrażalnie szczęśliwa, a zarazem przerażona, że…
Czytaj dalej

W końcu jesteś!

Dopóki jakiś problem nie spotka Ciebie – dla Ciebie nie istnieje. Gdy rozpoczęliśmy pierwszy miesiąc starań o Dzidziusia z wielkim uśmiechem na twarzy szłam do apteki po test ciążowy, by móc ujrzeć 2 kreski. Niestety najpierw była jedna, później kobieca przypadłość się pojawiła, aż wreszcie weszłam w kolejny cykl starań…. 9 miesięcy… Tyle staraliśmy się…
Czytaj dalej

Witaj, świecie!

Witaj na swoim nowym blogu! Bardzo się cieszymy, że jesteś z nami! To jest pierwszy, przykładowy wpis. Możesz go usunąć logując się do Kokpitu i wybierając menu Wpisy. Jeśli coś jest dla Ciebie niejasne, zapoznaj się z działem Pomoc: http://blog.pl/pomoc Zapraszamy również na nasz profil na Facebooku, gdzie znajdziesz aktualności, poczytasz ciekawe blogi, lub weźmiesz…
Czytaj dalej